Fundacja PraskDesign zajmuje się wspieraniem młodych polskich projektantów. Organizator konkursu DesignY.

Home Społecznie odpowiedzialni Design młodych pokoleń – lubię to!

Design młodych pokoleń – lubię to!

SHARE
, / 1124 0

Nasze pokolenie wyrosło otoczone wzornictwem, które z założenia miało być głównie praktyczne.

Modern kitchen

Jak meblościanka to na wysoki połysk z witryną na kryształy i z mnóstwem zamkniętych szafek, do których dało się zapakować nabyte na zapas ręczniki i komplety pościeli. Do tego koniecznie z wnęką na telewizor. I oczywiście kompaktowa, bo musiała pasować do ciasnych pokoi w blokach. Jak buty to koniecznie stabilne, których sam wygląd już był zapewnieniem, że  wytrzymają kilka zimowych sezonów. Estetyka, atrakcyjność, dekoracyjność były zdecydowanie w odwrocie. Wszyscy mieli to samo, bo produkcja była masowa, a problemy z zaopatrzeniem sklepów duże. Dziś przywykliśmy już do zmian, które zaszły od tamtego czasu w Polsce. Także w zakresie wzornictwa produktów codziennego użytku czy wyposażenia wnętrz. Bez większych problemów można dziś urządzić mieszkanie w dowolnym stylu. Od ciężkich stylowych imitacji antyków po geometryczne proste i lekkie formy. W ofercie sklepów da się przy tym wyraźnie zaobserwować dominujące trendy. To renesans designu rodem z PRL-u w połączeniu ze współczesnymi możliwościami technologicznymi, produkcyjnymi i materiałowymi. Możliwości w tych zakresach są oczywiście obecnie o wiele większe i dają pole do popisu młodym projektantom, co mnie bardzo cieszy. Chodząc po sklepach meblarskich widzę, że właśnie design lat 50-tych i 60-tych jest dziś  najchętniej powielany. Młodzi twórcy przedmiotów użytkowych inspirują się elementami PRL-owskiego wzornictwa. Chętnie wykorzystują też elementy wywodzące się z rodowitej tradycji, folkloru czy rzemiosła, tworząc przedmioty o zaskakującej formie czy zastosowaniu. Podoba mi się przy tym wykorzystywanie takich naturalnych materiałów jak filc, drewno, płyty osb czy materiały powstałe z recyklingu (papier, tworzywo). Powrót do prostych geometrycznych form to jest to, co osobiście mnie cieszy, bo raczej jestem zwolenniczką minimalizmu i prostoty we wnętrzach. Jeśli jednak chodzi o jakość, to nie ma tu taryfy ulgowej. Wykończenie musi być precyzyjne w każdym calu. Sama projektuję i wiem, jaki wpływ mają detale na ostateczny kształt i odbiór produktu. Podoba mi się powracający do łask nowoczesny image produktów, które są przy tym bardzo funkcjonalne. W małym fotelu, który kształtem dopasowany jest do ciała wbrew pozorom bardzo wygodnie się siedzi. A wyprofilowane oparcie zapewnia komfort i odciążenie kręgosłupa. Odpowiada mi też dominująca obecnie kolorystyka. Zawsze podobały mi się stonowane barwy w jednej tonacji, które idealnie można potem ożywić  jednym odważnym kolorystycznie akcentem: czajnikiem w kolorze fuksji w utrzymanej w jasnej tonacji kuchni, czy limonkową poduchą kontrastującą na tle grafitowego obicia kanapy. Proste oszczędne formy są nie tylko dla młodych ludzi, którzy – tak jak moja córka –  preferują puste, oszczędnie wypełnione przedmiotami i meblami,  chłodne jak laboratoria wnętrza. Dla mnie są one idealnym polem do zabawy  konwencjami, łącząc różne style w jednym pomieszczeniu np. zestawienie starej bieliźniarki i stylizowanego zestawu stołowego, ale wykonanego z przeźroczystego, kolorowego tworzywa.