Fundacja PraskDesign zajmuje się wspieraniem młodych polskich projektantów. Organizator konkursu DesignY.

Home Aktywni w branży Oddajcie nam naszą imprezę!

Oddajcie nam naszą imprezę!

SHARE
, / 1106 0

Stack of cell phones, isolated on white

Ostatnio w zespole PraskDesign coraz częściej szukamy inspiracji w postaci ciekawych wzorów projektowych. Nasze narady przede wszystkim skupiają się na poszukiwaniu wzorów dla produktów aranżacji i dekoracji okna. Jedna z naszych sesji była wyjątkowo burzliwa i skłoniła mnie do przygotowania osobnego wpisu na ten temat. Rzecz tyczy się współczesnych telefonów a raczej smartphone’ów. Wszyscy w zespole mamy różne telefony, różnych producentów, a jednak jak się na nie spojrzy en face to każdy z nich jest niemal identyczny. Różnią się, co prawda, detalami, wielkością, kolorem (biały, srebrny i czarny), ale poza tym są podobne jak brat z bratem. A przecież nie zawsze tak było.
Cofnijmy się w czasie. Jest rok 2000 i swoją premierę dopiero co miał telefon fińskiego producenta Nokia. Nowy model, oznaczony numerem 3310, jest dopiero na początku swojej drogi, ale w przeciągu dekady stanie się ikoną i najbardziej rozpoznawalnym modelem telefonu XXI wieku. Dla mnie był to również pierwszy model z przemyślaną zależnością pomiędzy wyglądem a funkcjonalnością. Zaczął się wyścig, w którym design odgrywał kluczową rolę na podejmowane przez klientów decyzję.

Let the party begin!

Następne lata były prawdziwym placem zabaw designerów. Sklepy z telefonami przypominały stoiska Haribo, w których można było kupić produkty w różnych kolorach i kształtach. Ich wygląd miał również być dopasowany do odbiorców.

Nokia 3650
Nokia 7380
Nokia 7600

Dla biznesmenów były wielkie i nieporęczne communicatory, dla graczy cała seria N- Gage a dedykowane telefony dla kobiet miały pasować do damskiej torebki. Do dziś nie wiem jak działała Nokia 7360, bo każda kobieta, która miała ten telefon częściej poprawiała błyszczyk niż dzwoniła. Każdy z tych telefonów był inny, każdy miał swój jedyny i niepowtarzalny charakter. Model telefonu stawały się wizytówką właściciela.

I wtedy przyszedł rok 2007 a razem z nim iPhone.

1280px-Steve_Jobs_Headshot_2010

W trakcie prezentacji nowego produktu Apple na sali można było usłyszeć genialnych The Beatles. Ktoś jednak wyłączył szalonych Stonesów.

Nie zrozumcie mnie źle. Uwielbiam smartphony. Doceniam design Apple. Ale brakuje w tym wszystkim szaleństwa. Dobrą imprezę zamieniliśmy na cocktaile party, gdzie mężczyźni różnią się subtelnie krojem garniturów a kobiety kolorem sukienek. A przecież ideą przedmiotów codziennego użytku jest ich charakter.

Może jeszcze nie wszystko stracone?

Rok temu pojawiła się inicjatywa, której kibicuję z całego serca: Phoneblock. Jedną z myśli przewodnich tego pomysłu jest możliwość personalizacji telefonu do swoich indywidualnych potrzeb. Potrzebujesz większego aparatu? Po prostu go dodajesz. Chcesz więcej rozmawiać na jednej baterii, dodajesz większą baterię. A wśród konsumentów już wrze. Filmy prezentujące koncepcję nowego produktu osiągnęły kilkadziesiąt milionów wyświetleń na YouTube. Kto wie, może jeszcze odzyskamy naszą imprezę?