Fundacja PraskDesign zajmuje się wspieraniem młodych polskich projektantów. Organizator konkursu DesignY.

Home Do poczytania Święta – ewolucja czy rewolucja?

Święta – ewolucja czy rewolucja?

SHARE
, / 336 0

Czujecie, że idą Święta? Pytanie chyba retoryczne…
Bożonarodzeniowe atrybuty królują na sklepowych półkach już od 2. listopada. Telewizja bombarduje nas reklamami mającymi nakręcać konsumpcję i skłaniać do zakupu coraz droższych prezentów. W sklepach z głośników płyną świąteczne piosenki i kolędy – z 30-letnim już hitem „Last Christmas” na czele! Kto dziś pamięta, że wcale nie tak dawno świąteczny sezon rozpoczynała wiadomość w dzienniku telewizyjnym o tym, że do portu w Gdańsku przypłynął statek z Kuby z dostawą pomarańczy? A ostatnie dni do Gwiazdki niecierpliwie odliczało się od momentu, kiedy do wanny wprowadzał się karp i okupował ją do Wigilii. Czas radosnego oczekiwania trwa!
Mam nieodparte wrażenie, że z roku na rok cały ten około Bożonarodzeniowy zgiełk przyspiesza i zaczyna się coraz wcześniej. To chyba efekt tego jak bardzo i szybko zmienił się nasz świat: rozwinął, przyspieszył i odmienił jakość oraz tempo naszego życia. Nie oparła się temu nawet wiekowa tradycja.

Święta Bożego Narodzenia zmieniły się diametralnie na przestrzeni ostatnich dekad – ich oprawa, sposób spędzania czy nawet rodzaj dekoracji. Nawet pogoda jest inna. Śnieg w Święta? Pozostaje tylko w sferze świątecznych życzeń…
I tak po kolei – popatrzmy na nasze miasta. Kiedyś to, że zbliżają się Święta zwiastowały długie kolejki pod sklepami po karpia i inne dostępne tylko w tym okresie rarytasy. Dziś walki o karpia rozgrywają się we wnętrzu przystrojonych przez dekoratorów marketów przy dźwiękach świątecznych przebojów. W miastach ustawiane są ogromne, przepięknie udekorowane choinki i zawieszane ciągi dekoracji świetlnych. Z Niemiec przejęliśmy tradycję bożonarodzeniowych jarmarków, gdzie można kupić m.in. ręcznie wykonywane ozdoby, bombki, świece, a po zakupach rozgrzać się kubkiem grzanego wina z przyprawami. Z rozmachem rozświetlamy ulice i domy, przystrajamy drzewka w ogrodach, na oknach stawiamy adwentowe świeczniki, na balkonach montujemy świecące figury sań czy reniferów, a na tarasach budujemy bożonarodzeniowe szopki.

images chrismy_04-680x450 49579770801a8a00 4704_3665
Symbolem Świąt – oczywiście obok postaci Mikołaja – pozostaje niezmiennie choinka. Ale i ona nie jest już taka jak dawniej. W latach sześćdziesiątych było to żywe drzewko – najczęściej kłujący świerk, na którym paliły się zwyczajne świeczki. Bombki były rzadkością – na gałązkach wieszało się w ramach ozdób głównie słodycze, samodzielnie wykonane ozdoby, ciastka, szyszki, orzechy, rajskie jabłuszka.
Potem nastała era sztucznych składanych choinek. Świeczki zastąpiły sznury elektrycznych kolorowych lampek, które tradycyjnie nigdy nie chciały się zaświecić za pierwszym razem. A potem na choinkę wędrowały wszystkie możliwe ozdoby: bombki w formie różnokolorowych zdobionych kul, sopli czy figurek, srebrna lameta czyli anielskie włosy, łańcuchy wykonane z wycinanek na zajęciach plastycznych w szkole, specjalne podłużne cukierki w kolorowych papierkach. Jednym słowem: twórczy chaos barw i form!
dsc05140-225x300 dsc05206-225x300 nasza-choinka-2-14012010001
Dziś znów chętnie stawiamy w domach żywe choinki i eleganckie stroiki. Ich dekoracja i dobór elementów jest już jednak przemślaną kompozycją bez zbędnych dodatków. Barwny misz-masz ustąpił miejsca jednej tonacji kolorystycznej, góra kombinacji dwóch-trzech kolorów. Świąteczne ozdoby przybierają coraz bardziej wyrafinowany i designerski charakter. Okazuje się, że przepiękną choinkę można wyczarować dosłownie ze wszystkiego : z makaronu, piór, szyszek, orzechów, drewnianych palet, z książek czy poduszek. Ostatnio widziałam nawet taką z rolek po papierze! Jest nowocześnie i oryginalnie. I oczywiście bardzo ładnie!
18-zapierajacych-dech-sposobow-na-wykorzystanie-korkow-po-winie-ozdoby-swiateczne natura nowoczesna-minimalistyczna-bialo-czerwona-choinka e4616c8260e5e7e2c339db11f2cd839a-610x610

W tradycji świąt Bożego Narodzenia zmieniło się na przestrzeni ostatnich lat nie tylko wzornictwo, ale i sam ich charakter czy sens. Tracą wymiar religijny i rolę czasu rodzinnych spotkań, a zaczynają się kojarzyć z podsycaną konsumpcją i pogonią za prezentami. Może dlatego wiele osób wprost deklaruje, że nie lubi Świąt. I aby uniknąć całej tej „świątecznej” presji planują w tym okresie wyjazdy na narty czy do egzotycznych kurortów. Instrumentalnie zaczynamy traktować także życzenia. Przestają być osobiste, personalne. Dla wygody i z braku czasu wysyłamy gotowe teksty – najczęściej na zasadzie „wyślij wszystkim” – w postaci smsa, mmsa czy e-maila. Niby wysyłamy, niby pamiętamy, ale jakoś tak inaczej.
Jedyne, co pozostało w tych naszych Świętach niezmienne, to moment dzielenia się opłatkiem i od lat ta sama treść życzeń: zdrowia, szczęścia, radości i pomyślności! Czego Wam także na te Święta i cały Nowy Rok życzymy!