Fundacja PraskDesign zajmuje się wspieraniem młodych polskich projektantów. Organizator konkursu DesignY.

Home Aktywni w branży „Well-Being 4.0” czyli filozofia designu 2016/2017

„Well-Being 4.0” czyli filozofia designu 2016/2017

SHARE
, / 697 0

Międzynarodowe targi Heimtextil, które corocznie w styczniu odbywają się we Frankfurcie, to nie tylko wystawa i prezentacja niezliczonej ilości tekstyliów, tapet, dywanów, wzorów i kolorów. Od paru lat to także moment, na który czeka branża designu, bo właśnie we Frankfurcie prezentowane są wtedy trendy przyszłości. Długotrwałe badania, obserwacje rynków i zachowań konsumenckich zbierane są tu w spójną wizję tego, co będzie kształtowało naszą przestrzeń w najbliższym czasie i jaka ona będzie. I wbrew pozorom nie jest to tylko wybór modnych i poszukiwanych kolorów, struktur tkanin czy form przedmiotów. To cała filozofia, która mówi, jaki będzie nasz świat, jacy w nim będziemy my, jak się zmieniamy, jakie są i będą nasze potrzeby.

Autorem tegorocznej prezentacji trendów 2016 była amerykańska agencja trendów WGSN, która we współpracy z licznymi międzynarodowymi agencjami stworzyła wizję określoną mianem „Well-Being 4.0”.  Co kryje się za tym pojęciem? Według jednej z autorek konceptu – Lisy Douet – to przyszłościowa i spójna wizja komfortu w czasie postdigitalnym (3.0.), która wychodzi poza dotychczasowe ramy odczuwania wygody. Zapewnia ona spokój, siłę i równowagę. Szuka dróg i możliwości łączenia tego co naturalne z tym, co jest wytworem człowieka i efektem technologii.

Świat, w którym żyjemy znajduje się w ciągłym pędzie. Rozwój i dominacja technologii sprawia, że to co jest dziś, jutro staje się przeszłością. Definiuje go natłok informacji, wszechobecne bodźce, kreowane pokusy zwiększające konsumpcjonizm. Człowiek stał się jedynie trybikiem w tej pędzącej  machinie. Początkowo zafascynowany nowymi możliwościami, które taki świat oferuje, zaczyna się w nim gubić i nie może odnaleźć swojego miejsca. Traci oparcie, poczucie własnej wartości, szuka wzorców, autorytetów i nie może ich znaleźć. Zaczyna więc buntować się i szuka dróg alienacji. Długotrwały stres, życie pod presją i stale on-line powoduje, że chce się  odizolować i uciec. A jego miejscem schronienia staje się dom. I to właśnie dom urasta do oazy spokoju, twierdzy, miejsca prywatności, gdzie pęd świata nie ma dostępu, gdzie człowiek odnajduje równowagę i wypoczywa w sensie fizycznym i mentalnym.

Dom ma być dla człowieka miejscem wytchnienia i wszystko, co się w nim znajduje ma temu służyć. Przedmioty, które wypełniają tę przestrzeń i których używa, mają mieć jeden cel: wygodę człowieka i dbałość o jego komfort i dobre samopoczucie. Mają zwiększać jego jakość życia, oszczędzać jego czas i pieniądze. Aspekt ludzki zdecydowanie wysuwa się na pierwszy plan.

„Well-being 4.0” stawia zatem w centralnym punkcie człowieka, jego styl życia, nawyki, przyzwyczajenia, zachowania konsumenckie, a przede wszystkim jego komfort i wygodę. I te wartości z powodzeniem dadzą się ucieleśnić w designie.

A już niebawem więcej o tym, jak filozofię „Well-Being 4.0.” i jej poszczególne aspekty urzeczywistnić w naszych domach…